langthis!

Tuesday, October 11, 2011

houndstooth- czyli pepitka

Wtorkowy obiad zakończyliśmy szybkim spacerem, bo mimo w miare cieplego dnia, wiatr staje sie coraz gorszy do zniesienia.
Jakzauwazylam "pepitka" znow powraca do lask. i to w przeroznych kolorach. Nawet przypomnialo mi sie, ze mam zielona torbe o takim wzorze. hmmm chyba musze ja odnalezc i "przeprosic"
 :)
xoxo







Płaszcz: no name
Spodnie: Primark
bluzka: next
Buty: Atmosphere
Torba: Mango
Okulary: Davidoff


1 comment:

  1. interesujący płaszczyk ;-)

    zapraszam do obserwowania mojego bloga. ;-)

    ReplyDelete