Ł wyrzekł się swojego najkowego t-sherciku, więc postanowiłam go przejąć i przerobić tak, by był bardziej "mój", by służył do codziennego noszenia, a nie do spania :)
Więcej zdjęć wrzucę zapewne dopier wtedy, gdy Ł się nade mną zlituje i zechce pstryknąć jakis outfit.
xoxo







Genialny pomysł z tą koszulką, aż mam ochotę coś przerobić!
ReplyDelete