Po kilku dniowych angielskich upałach, przyszedł czas na angielskie chłody. Jakże ogromne było moje zdziwienie, gdy wyszłam z moim Dzieciątkiem na spacer i zostałam przywitana na prawdę wielkim powiewem chłodnego, zimowego wręcz wiatru!! Z racji tego, że Ł czekać nie lubi, na przebranie się miałam dosłownie kilka minut...
Płaszcz: no name
Sweter: Atmosphere
Legginsy: H&M
Skarpetki: Primark
Torba: Atmosphere
Buty: Atmosphere
Też chcę taką torbę!!! :) Pozdrawiam i dziękuję, że obserwujesz mojego bloga. Odwdzięczam się tym samym.
ReplyDelete